Od pierwszych dni okupacji pozbawiono Żydów jakiejkolwiek pozycji i statusu społecznego. Żołnierze niemieccy dokonywali rabunków i wywłaszczeń. Pastwili się nad starcami, obcinając im brody i zmuszając do hańbiących prac porządkowych. Wkrótce represje ze strony władz okupacyjnych nabrały planowego charakteru. Zamknięto szkołę dla dzieci żydowskich, zakazano sprawowania kultu religijnego, skonfiskowano bożnicę wisznicką, przeznaczając budynek na pralnię dla wojska. Miejscowy kirkut zdewastowano.
W październiku 1939 roku wprowadzono przymus pracy. Od maja 1940 roku wszyscy zdolni do pracy mężczyźni rozpoczęli regulację rzeki Zielawy.
Od 1 grudnia 1939 roku Żydzi obojga płci zobowiązani byli nosić opaskę z gwiazdą Dawida. Oznakowano również sklepy i przystąpiono do ustawowego zaboru mienia. Wprowadzono obowiązek zgłaszania majątku żydowskiego u starosty powiatowego do 1 marca 1940 roku. 29 maja 1940 roku wisznickim Żydom zabrano krowy, konie i wozy. 1 grudnia 1939 roku nałożono pierwszą kontrybucję w wysokości 15 tys. zł, drugą 10 lipca 1940 roku – 6 tys. zł.
W 1940 roku na polecenie władz niemieckich dokonano imiennego spisu ludności żydowskiej. Wynika z niego, że w Wisznicach zamieszkiwało 834 Żydów.
W 1939 roku niemiecki okupant powołał Żydowskie Rady Starszych (Judenraty), których celem było zarządzanie społecznością żydowską. Ich kompetencje ograniczały się jedynie do spraw wykonawczych i administracyjnych. Judenraty zobowiązane były również do dostarczania robotników, zbierania i przekazywania kontrybucji, nadzorowania prowadzonej jadłodajni dla najuboższych i dzieci. Do Rady Starszych należało sześciu Żydów, którym pomagała Żydowska Służba Porządkowa uzbrojona w pałki. Do jej obowiązków należało utrzymanie spokoju, wykonywanie zarządzeń władz niemieckich, meldowanie do żandarmerii o przypadkach niesubordynacji, ściganie nielegalnego handlu, potajemnego uboju, spekulacji itp. Jednym z funkcjonariuszy policji żydowskiej w Wisznicach był Pułka Szaja.

