Decyzja o wymordowaniu Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa zapadła w Berlinie na przełomie września i października 1941 roku. Przystąpiono do budowy obozów zagłady ze stacjonarnymi komorami gazowymi umożliwiającymi bardziej efektywne zabijanie Żydów. Pierwszy taki obóz powstał w grudniu 1941 roku w Chełmnie nad Nerem. W ciągu kolejnych miesięcy powstały obozy zagłady w Bełżcu, Sobiborze, Treblince, na Majdanku i fabryka zagłady Auschwitz-Birkenau.

20 stycznia 1942 roku w Wannsee uzgodniono plan „Endlösung der Judenfrage” (,,ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”). Jego realizację powierzono dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim Odilo Globocnikowi. Operacja o kryptonimie „Reinhardt” składała się z czterech elementów: koncentracji Żydów w gettach i ich deportacji do obozów zagłady, selekcji zdolnych do pracy, eksterminacji w obozach, grabieży mienia.

Działania rozpoczęto 16 marca 1942 roku od deportacji żydowskich mieszkańców Lublina i Lwowa. Akcja trwała do pierwszych dni listopada 1943 roku, obejmując całe Generalne Gubernatorstwo. W tym czasie wymordowano ok. 1,5 mln Żydów, zaś kolejne setki tysięcy poniosło śmierć w gettach, obozach pracy czy masowych egzekucjach.

W powiecie bialskim akcja „Reinhardt’’ rozpoczęła się 11 czerwca 1942 roku od deportacji ok. 3 tys. Żydów z Białej Podlaskiej do Sobiboru. Część ludności żydowskiej z gett z Opola i Sławatycz skoncentrowano w barakach w Wisznicach. 12 czerwca 1942 roku na polecenie Landkomissarza Klemmera 80 furmanek przewiozło Żydów do Łomaz. Żydzi z Opola pozostali w getcie w Łomazach, zaś sławatyckich skierowano do getta w Międzyrzecu Podlaskim.

Druga faza masowej zagłady przypadła na sierpień i wrzesień 1942 roku. Wiązała się z likwidacją gett. Getto wisznickie zostało otoczone 12 sierpnia 1942 roku przez policjantów z 2 plutonu 2 kompanii 101 Rezerwowego Batalionu Policji z Hamburga stacjonującego w Wisznicach oraz miejscową żandarmerię. Żydów deportowano do getta w Międzyrzecu Podlaskim, a następnie transportem kolejowym do obozu zagłady w Treblince i tam zamordowano w komorach gazowych.

Zatrudnionych na potrzeby wojska ostatnich Żydów w liczbie 106 lub 120 rozstrzelano 18 listopada 1942 roku w Dubicy nad rzeką Zielawą.

Tylko nielicznym Żydom z Wisznic udało się przeżyć. Zdążyli oni uciec do lasów parczewskich, romanowskich bądź ukryli się w polskich rodzinach, za co Polakom groziła śmierć. W sierpniu 1942 roku z getta wisznickiego uciekła młoda Żydówka pochodząca z Mławy – Helen Rozenwaks, którą przechowały polskie rodziny z Wygody i Łyniewa. Ocalało także niemowlę – dziewczynka. Dziecko przygarnęła jedna z wisznickich rodzin.